Apel PoległychRoll Call of the Fallen

Grottammare nad Adriatykiem, 23 marca 1946 — święto pułkowe 7 Pułku Ułanów Lubelskich w ostatnich miesiącach II Korpusu we Włoszech (ARG/V/750)Grottammare on the Adriatic, 23 March 1946 — 7th Lublin Uhlan Regiment holiday in the II Polish Corps' final Italian months (ARG/V/750)

Fotografia nocyA photograph of night

Fotografia ARG/V/750 jest czarno-biała, prostokątna, mniej więcej 9×14 cm. Na awersie: nocne niebo, osiem-dziesięć reflektorów wbitych wysoko w ciemność, u dołu kadru długa linia sztandarów i sylwetek żołnierzy, po bokach ciemne kontury pojazdów wojskowych. Na rewersie odręczny podpis atramentem: „Apel poległych w czasie święta 7 go Pułku Ułanów Lubelskich w dn. 23.III 1946r. W Bicuch w m. Grottammare nad Adrjatykiem.” Obok — drukowana pieczęć zakładu fotograficznego: „SVILUPPO E STAMPA / Cav. BAFFONI / S. BENEDETTO DEL TRONTO”. Podpis fotografa: „Fotogr. Ks. Kopelou”. Numer negatywu: 7.A.Photograph ARG/V/750 is black-and-white, rectangular, roughly 9×14 cm. Obverse: night sky, eight-to-ten searchlights reaching high into darkness, at the frame's base a long line of standards and soldier silhouettes, on the sides the dark outlines of military vehicles. Reverse, handwritten in ink: “Roll call of the fallen during the 7th Lublin Uhlan Regiment holiday on 23.III.1946. At Bicuch in Grottammare on the Adriatic.” Alongside — the printed stamp of a photo studio: “SVILUPPO E STAMPA / Cav. BAFFONI / S. BENEDETTO DEL TRONTO.” Photographer's signature: “Photo. Rev. Kopelou.” Negative number: 7.A.

Święto pułkowe 22-23 marcaThe regimental holiday 22-23 March

Tradycja 7 Pułku Ułanów Lubelskich im. gen. Kazimierza Sosnkowskiego pochodzi z Lublina 1918 roku, kiedy pułk został sformowany 5 listopada przez rtm. Juliusza Rómmla (Janusz Głuchowski był jednym z pierwszych oficerów). Święto pułku obchodzono 22–23 marca. Program: parada, msza polowa, dekoracja krzyżem pamiątkowym pułku, a wieczorem — Apel Poległych, o godzinie 20:00. Apel był ceremonią wywołania nazwisk żołnierzy, którzy polegli w bojach: wywołany żołnierz nie odpowiadał, za niego odpowiadał stary żołnierz tej samej kompanii słowem „poległ pod…”. W roku 1946 apel wywoływany był dla poległych w kampanii 1939, w Powstaniu Warszawskim i na polach Włoch — Monte Cassino, Bolonia, Ankona.The tradition of the 7th Lublin Uhlan Regiment named after Gen. Kazimierz Sosnkowski dates from Lublin, 1918, when the regiment was formed on 5 November by Cav. Capt. Juliusz Rómmel (Janusz Głuchowski was among the first officers). The regimental holiday was observed 22–23 March. The programme: parade, field Mass, decoration with the regiment's commemorative cross, and in the evening — Roll Call of the Fallen, at 20:00. The roll call was a ceremony of naming fallen soldiers: the named soldier did not answer; instead, an old soldier of the same company answered “fell at…” In 1946 the roll was called for those fallen in the 1939 campaign, in the Warsaw Uprising, and on Italian battlefields — Monte Cassino, Bologna, Ancona.

Grottammare 1945-1946Grottammare 1945-1946

7 Pułk Ułanów Lubelskich w PSZ (odbudowany we Włoszech od 1944 po przejściu z 2 Brygady Pancernej) stacjonował w Grottammare od końca 1945 roku. Grottammare — kurort nad Adriatykiem, 70 km na południe od Ankony — mieściła w pałacykach nadmorskich sztab i koszary polskich ułanów. Pobliskie San Benedetto del Tronto (skąd pochodzi pieczęć zakładu fotograficznego) było większym miastem z zakładami rzemieślniczymi. „W Bicuch” w rewersie zdjęcia może być włoską miejscowością „Bicuch” (zniekształcenie) albo skrótem opisowym „w obu” (baraki).The 7th Lublin Uhlan Regiment in the Polish Armed Forces (rebuilt in Italy from 1944 after transfer from the 2nd Armoured Brigade) was stationed at Grottammare from late 1945. Grottammare — a seaside resort 70 km south of Ancona — housed the Polish uhlans' staff and barracks in coastal palazzi. Nearby San Benedetto del Tronto (source of the photo studio stamp) was a larger town with artisan workshops. “W Bicuch” on the reverse may be an Italian locality “Bicuch” (garbled) or a descriptive shorthand for “at both” (the barracks).

Cztery pokolenia Głuchowskich w jednym pułku — gen. Janusz Głuchowski (ARG/II) współtworzy 7 P.Uł. w Lublinie, 5.XI.1918; rtm. Lech Głuchowski „Jeżycki” (ARG/IV) dowodzi 1. szwadronem dyw. „Jeleń”, ginie w Powstaniu Warszawskim 15.IX.1944; st.ul. Krzysztof „Juraś” Głuchowski (ARG/V) walczy w bat. 1112 (7 P.Uł. AK) w Powstaniu; Krzysztof uczestniczy w Apelu Poległych w Grottammare 23.III.1946. Jeden pułk, 30 lat, cztery pokolenia, trzy wojny.Four generations of Głuchowskis in one regiment — Gen. Janusz Głuchowski (ARG/II) co-forms the 7th Uhlans in Lublin, 5.XI.1918; Cav. Capt. Lech Głuchowski “Jeżycki” (ARG/IV) commands 1st squadron of the “Jeleń” division, killed in the Warsaw Uprising 15.IX.1944; Sr. Pvt. Krzysztof “Juraś” Głuchowski (ARG/V) fights in Bat. 1112 (7th Uhlans Home Army) during the Uprising; Krzysztof participates in the Grottammare Roll Call 23.III.1946. One regiment, 30 years, four generations, three wars.

Fotograf: Ks. KopelouThe photographer: Rev. Kopelou

Podpis „Ks. Kopelou” — ksiądz Kopelou, kapelan pułkowy — jest istotny. W PSZ we Włoszech kapelani pełnili nie tylko posługę religijną: byli również ważnymi świadkami i dokumentalistami. Ks. Kopelou mógł być związany ze 7 P.Uł. od wielu lat (poprzez 3 Dywizję Strzelców Karpackich, w której składzie działał 7 P.Uł.) i dokumentować wszystkie uroczystości pułkowe. Nazwisko „Kopelou” nie jest typowo polskie — może być ormiańskie, ukraińskie lub zniekształcone „Kopelius”, „Kopelew”. W zakładzie Cav. Baffoni w San Benedetto del Tronto zdjęcie wywołano i zrobiono odbitki, prawdopodobnie na zlecenie dowództwa pułku.The signature “Rev. Kopelou” — chaplain Kopelou, regimental chaplain — matters. In the Polish Armed Forces in Italy chaplains provided not only religious service: they were also important witnesses and documentarists. Rev. Kopelou may have been associated with the 7th Uhlans for years (through the 3rd Carpathian Rifle Division, which included the 7th Uhlans) and documented all regimental ceremonies. The surname “Kopelou” is not typically Polish — it may be Armenian, Ukrainian, or a corruption of “Kopelius,” “Kopelew.” At the Cav. Baffoni studio in San Benedetto del Tronto the photograph was developed and printed, likely at the regiment command's request.

Co dokumentuje kadrWhat the frame documents

Reflektory. Ciemność, z której wychodzą kolumny pionowe jasności. W tle majaczą sztandary. Szyk żołnierzy przy ziemi jest prawie niewidoczny — oczy fotografa zatrzymały się na świetle. To jest świadome wybór kompozycyjny: reflektor w Apelu Poległych nie jest dekoracją, jest ramą. Światło jest wykrzyknikiem nad nazwiskami zabitych. „Stanisław Nowak — poległ pod Warszawą”, „Jan Kowalski — poległ na Monte Cassino”. Po każdej odpowiedzi jeden reflektor gasł, aż linia świateł zostawała krótsza. Taki był rytuał.Searchlights. Darkness, from which vertical columns of brightness emerge. Standards loom in the background. The soldiers' formation at ground level is almost invisible — the photographer's eye stopped at the light. This is a deliberate compositional choice: the searchlight at a Roll Call of the Fallen is not decoration, it is a frame. Light is an exclamation mark over the names of the dead. “Stanisław Nowak — fell at Warsaw,” “Jan Kowalski — fell at Monte Cassino.” After each reply one searchlight went dark, until the line of lights grew shorter. Such was the ritual.

23 marca 1946 Krzysztof Głuchowski miał 19 lat i 4 miesiące. Był jedynym żyjącym Głuchowskim w 7 Pułku Ułanów Lubelskich. Przed nim, w szeregu wywoływanych poległych, mogło być wywołane nazwisko jego stryja — rtm. Lech Głuchowski „Jeżycki”, poległ na ul. Dolnej w Warszawie 15.IX.1944. I mogło być wywołane nazwisko Krystyny Krahelskiej „Danuty” — autorki „Hej chłopcy, bagnet na broń”, poległa 2.VIII.1944 w Woli. Odpowiadał na apel stary żołnierz tego samego pułku, mówił: „poległ pod…” Reflektor gasł. Krzysztof stał w szyku, w mundurze 3 Dywizji Strzelców Karpackich, i słuchał.On 23 March 1946 Krzysztof Głuchowski was 19 years and 4 months old. He was the only living Głuchowski in the 7th Lublin Uhlan Regiment. Before him, in the line of fallen being named, may have been called his uncle — Cav. Capt. Lech Głuchowski “Jeżycki,” killed on Dolna Street in Warsaw on 15.IX.1944. And may have been called the name of Krystyna Krahelska “Danuta” — author of “Hey boys, fix bayonets,” killed on 2.VIII.1944 in Wola. An old soldier of the same regiment answered: “fell at…” The searchlight went out. Krzysztof stood in formation, in the uniform of the 3rd Carpathian Rifle Division, and listened.

Pięć miesięcy później, w sierpniu-wrześniu 1946, 7 Pułk Ułanów Lubelskich wsiadał na SS Valkyrien i odpływał z Włoch do Wielkiej Brytanii. Krzysztof też. Reflektory Grottammare były jego ostatnim apelem pułkowym na kontynencie europejskim. Następnych apeli słuchał już w Anglii, w PKPR, a potem — jako emigrant — w rozproszeniu, przez Londyn i Rio de Janeiro. Fotografia ARG/V/750 ocalała z tej drogi.Five months later, in August–September 1946, the 7th Lublin Uhlan Regiment boarded the SS Valkyrien and sailed from Italy to Britain. So did Krzysztof. The searchlights of Grottammare were his last regimental roll call on the European continent. Subsequent ones he heard already in England, in the Polish Resettlement Corps, and then — as an emigrant — scattered, through London and Rio de Janeiro. Photograph ARG/V/750 survived this journey.

ŹródłaSources