„Siedem miesięcy” — więzienie Wandy, zniszczony dom, zaczynanie od zera“Seven Months” — Wanda’s imprisonment, home destroyed, starting from nothing
BBC World Service — Wanda słucha audycji o Polakach za granicąBBC World Service — Wanda listens to a broadcast about Poles abroad
45 lekarstw — Cortison, Testoviron, Campolon: aptekarka zamawia nowoczesność45 medicines — Cortisone, Testoviron, Campolon: the pharmacist orders modernity
Polegli na Starówce — Stanieczyk w eksplozji Borgwarda, świąteczna żałobaFallen in the Old Town — Stanieczyk in the Borgward explosion, holiday mourning
Boy-Żeleński jako czarodziej — kostium astrologa, jedyny rysunek WandyBoy-Żeleński as a magician — astrologer’s costume, Wanda’s only drawing
Zelwerowicz, budżet, tramwaje — list-kronika ze stalinowskiej WarszawyZelwerowicz, budget, trams — chronicle letter from Stalinist Warsaw
Promesa wizy brytyjskiej po interwencji Krzysztofa. Po 10 latach niemożliwości wyjazdu Wanda dostała zgodę na odwiedzenie syna w UK — pierwszy wyjazd matki na Zachód za PRL (przed październikiem 1956 niemożliwy). „Najpiękniejszy dzień życia" pisze Wanda.Promise of British visa after Krzysztof's intervention. After 10 years of impossibility, Wanda received permission to visit her son in the UK — first trip of a mother to the West under the PRL (impossible before October 1956). "The most beautiful day of life" Wanda writes.
List Wandy: w aptece „Pod Orłem" nowy dyrektor — Wanda przedstawia się i słyszy: „nazwisko STUCHOWSKI/GŁUCHOWSKI nic nie mówi" nowym farmaceutom. 15 lat po Powstaniu, pokolenie weteranów AK znika z pamięci instytucjonalnej PRL. Bolesna informacja: aptekarka, której mąż służył w Kancelarii Prezydenta RP, jest anonimem dla młodszego pokolenia.Wanda's letter: at the "Pod Orłem" pharmacy a new director — Wanda introduces herself and hears: "the name GŁUCHOWSKI means nothing" to younger pharmacists. 15 years after the Uprising, the generation of AK veterans disappears from PRL institutional memory.
4 dni przed Wielkanocą 1960. Wanda pisze tradycyjne życzenia świąteczne do Krzysztofa i Danuty (Kozłowskiej) w Londynie. Stalin nie żyje od 7 lat, ale cenzura PRL nadal czyta listy. Wanda pisze ostrożnie — o rodzinie, o Pawiu, o Chylicach. Nie o polityce.4 days before Easter 1960. Wanda writes traditional Easter wishes to Krzysztof and Danuta (Kozłowska) in London. Stalin has been dead for 7 years, but PRL censorship still reads letters. Wanda writes carefully — about family, about Paw, about Chylice. Not about politics.
Lekarstwa-paczki Krzysztofa z Acton Pharmacy London do Wandy w Warszawie. „Preludenu" i inne leki niedostępne w PRL przekraczają granicę jako „prezenty" rodzinne (formalnie cło 30%). Wspólny pomost zawodowy matki i syna obu farmaceutów — Wanda w aptece na Trakcie Królewskim (do VIII.1958), Krzysztof w Acton Pharmacy. Lekarstwa = jedyna konkretna pomoc syna z UK do okupowanej Polski.Medicine-packages from Krzysztof's Acton Pharmacy London to Wanda in Warsaw. "Preludenu" and other drugs unavailable in PRL cross the border as family "gifts" (30% customs duty). Shared professional bond of mother and son both pharmacists — Wanda in the Royal Tract pharmacy (until VIII.1958), Krzysztof at Acton Pharmacy. Medicines = the son's only concrete help from the UK to occupied Poland.